To dobry powód, żeby pod koniec września przyjechać w tę część Dolnego Śląska na cały weekend. Zwłaszcza jeśli stare meble, porcelana, szkło, książki i przedmioty z historią są dla Was ciekawsze niż kolejna rzecz zdjęta prosto z fabrycznej półki.
Jedno z najczęstszych pytań od osób zainteresowanych przyjazdem do nas, brzmi: „Czy możemy przyjechać z niemowlakiem albo małym dzieckiem?"
Wiele osób wybiera dom gościnny tylko dla dorosłych na Dolnym Śląsku, bo szuka ciszy i spokoju. Cisza i spokój nie biorą się z braku ludzi. Biorą się z powtarzalności i uważności.
Pytają mnie czasem, czy nie nudzi mnie prowadzenie tego domu. Czy da się wytrzymać w miejscu, w którym — jak to mówią — „nic się nie dzieje”.
Agroturystyka, przynajmniej z definicji, działa przy czynnym gospodarstwie rolnym. Są pola, zwierzęta, podwórze i praca, która toczy się równolegle do wypoczynku. Wynajem pokoi jest dodatkiem do codziennych zajęć gospodarzy. Czasem słychać traktor, czasem koguta,...
Pytanie, które słyszymy częściej niż inne: „A kto właściwie do was przyjeżdża?” Najłatwiej byłoby odpowiedzieć: „Najlepsi.” Ale to brzmi zbyt prosto, więc opowiem inaczej.